Informacje

Informacje 2012-07-09

Start!: Uroda i biznes mogą iść w parze

Kamila Kuśmierek zawsze interesowała się pielęgnacją urody. Dzisiaj nadal pomaga innym ładnie i zdrowo wyglądać i jednocześnie spełnia się jako bizneswoman i właścicielka studia urody Rosso Beauty.

Kamila Kuśmierek w swoim gabinecie  /fot.: ŁP / Kamila Kuśmierek w swoim gabinecie /fot.: ŁP /

W salonie urody Rosso Beauty można kompleksowo zadbać o swój dobry wygląd. Kosmetyczka wykona nam szereg zabiegów na twarz: od maseczek i peelingów po mikrodermabrazję czy makijaż permanentny. Fryzjerka zrobi nam szałową fryzurę a złotą opaleniznę zapewni solarium. Nad całością czuwa właścicielka – Kamila Kuśmierek, która nie tylko zarządza, ale też z pasją cały czas wykonuje swój zawód kosmetyczki.

- Od dziecka się tym interesowałam – mówi. – Zawsze malowałam i czesałam koleżanki i całkiem nieźle mi to wychodziło. Nie myślałam jednak o tym, jak o swoim przyszłym zawodzie. Właściwie to los zadecydował za  mnie. Kiedy okazało się, że po liceum spóźniłam się ze składaniem dokumentów i jedyny kierunek na jaki mogę jeszcze startować, to kosmetologia. Tam zrobiłam licencjat. Potem, chcąc poszerzyc swoją wiedzę i kompetencje, ukończyłam jeszcze studia magisterskie z dietetyki na  Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym.

Tuż po trafiła do salonu piękności przy Szwoleżerów. Wtedy prowadziły ją znajome siostry. Pani Kamila wynajęła od nich małe pomieszczenie na tyłach i zaczęła od robienia tipsów. – Po jakimś czasie kupiłam łóżko kosmetyczne i rozszerzyłam paletę oferowanych zabiegów – wspomina pani Kamila. – Tak pracowałam przez dwa lata, do czasu kiedy właścicielki studia postanowiły przenieść się w inne miejsce. Przemyślałam sprawę i uznałam, że mogłabym przejąć po nich ten lokal, że warto zaryzykować. I tak w grudniu ubiegłego roku powstało Rosso Beauty.

Wcześniej, od siostry dowiedziała się o projekcie „SPIN-aj się! - zakładanie i prowadzenie firm typu spin-off i spin-out”, oferującym bezpłatne szkolenia z tej właśnie tematyki. – Udział w tym programie dał mi bardzo wiele niezbędnej wiedzy i umiejętności z tematu przedsiębiorczości – mówi pani Kamila. – Wcześniej o wielu rzeczach po prostu nie miałam pojęcia, szczególnie chodzi tu o sprawy urzędowe, prawne, księgowe. Dodatkowo spotykaliśmy się tam z psychologami, którzy sprawdzali czy mamy predyspozycje do prowadzenia własnej działalności. Dzięki temu dowiedziałam się też wiele o samej sobie.

Po szkoleniu młoda kobieta była już gotowa, żeby zmierzyć się z twardą biznesową rzeczywistością. Starała się o dofinansowanie unijne na rozpoczęcie działalności, jednak się nie udało. Dlatego na remont i wyposażenie studia przeznaczyła pieniądze otrzymane z okazji ślubu. – Lokal był w dużej mierze przystosowany do tego typu działalności ale większość rzeczy pozmieniałam, przebudowaliśmy kilka pomieszczeń, zmieniliśmy wystrój – mówi właścicielka Rosso Beauty. – Dużo rzeczy jednak robiliśmy samodzielnie, więc koszta nie były też bardzo wysokie.

Mówiąc jednak o nakładach finansowych potrzebnych na rozpoczęcie podobnej działalności, pani Kamila uspokaja. – Ja sama zaczynałam w tej branży od 1000 zł, które dostałam od mamy – wspomina. – Za 800 zł kupiła fotel, resztę przeznaczyłam na kosmetyki. Nieprawdą jest, ze trzeba od razu wydać kilkadziesiąt tysięcy, żeby móc pracować w tym fachu. Jest bardzo wiele zabiegów, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu. Ja sama dochodziłam do tego bardzo powoli i dopiero z czasem zaczęłam kompletować kolejne urządzenia.

Jak mówi jest to wydatek różny w zależności od tego, jakie zabiegi chcemy wykonywać. Te do prostej pielęgnacji twarzy kupimy już za 2 tys. zł. Jednak specjalistyczne lasery to już wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Pani Kamila takich nie posiada, bo nie ma takich potrzeb i zwyczajnie, jeszcze jej na nie nie stać. Najdroższe urządzenie, do makijażu permanentnego kosztowało 6 tys. zł. – Udało mi się to wszystko kupić, po prostu systematycznie odkładając pieniądze – wyjaśnia.

Było to możliwe, bo właściwie od początku studio urody przynosi zyski. -  Nigdy nie zanotowałam straty, choć oczywiście są okresy lepsze i gorsze – mówi. – Myślę, że w dużej mierze to zasługa tego, że nigdy nie mieliśmy przestoju i salon w tym samym miejscu, choć pod innym szyldem, funkcjonuje nieprzerwanie. Oczywiście wiele klientek, po prostu z nami zostało. Ale cały czas przybywa nam nowych, przede wszystkim dlatego, ze na początku bardzo dużo zainwestowałam w reklamę. Przygotowaliśmy ulotki, wizytówki, ale także reklamowaliśmy się w serwisach sprzedaży grupowej. Widzę, że wiele klientek, które wtedy skorzystały z promocji, wraca do nas. Największe zyski w firmie przynosi makijaż permanentny i przedłużanie rzęs.

Obecnie w Rosso Beauty pracuje sama pani Kamila. Dzierżawi też jedno stanowisko fryzjerskie. W przyszłości jednak chciałaby rozszerzyć ofertę usług. Na pewno chciałbym mieć jeszcze jedną fryzjerkę – mówi. – Mam do wynajęci jeszcze jedno pomieszczenie. Chciałabym żeby znalazł się tam na przykład masażysta. Marzy mi się, żeby w przyszłości nasze klientki mogły w Rosso Beauty kompleksowo zadbać o swój wygląd i dobre samopoczucie.

ŁP
 

Artykuł jest częścią cyklu Start!, w którym prezentujemy młode firmy z województwa zachodniopomorskiego.

Partnerzy cyklu:

                      Partner główny:

        Partner:

 


Tematy: start (171) |
aktualizowano: 2012-07-16 09:24
Wszystkich rekordów:

Społeczność