„Zobaczyć Cape Horn. Czy warto było?”. Spotkanie z Bruno Salcewiczem
W 2015 r. jako 75-latek Bruno Salcewicz spełnił swoje marzenia. Poleciał do Argentyny i tam wsiadł na jacht „Selma Expeditions”, z pokładu którego zobaczył słynny przylądek Cape Horn. Opowie o tym 16 maja w Starej Rzeźni.
Bryuno Salcewicz
/fot.: Mat. CKE Stara Rzeźnia /
„Marzeniem chyba każdego alpinisty jest wejście na Mount Everest. Marzeniem astronoma jest odkrycie nowej gwiazdy. A dla żeglarzy, do których ja się zaliczam, zobaczenie legendarnego przylądka jest marzeniem, wyzwaniem i celem. Do urzeczywistnienia marzeń droga jest czasem długa i pełna przeszkód. Tak się składa, że jestem również oficerem marynarki handlowej, odbyłem wiele rejsów w różne zakątki świata, ale nigdy trasa mojego statku nie prowadziła pod Cape Hornem. Moi koledzy po fachu mieli tę okazję i to też potęgowało moje dążenia do zrealizowania swego marzenia” - mówi Bruno Salcewicz.
Spotkanie z autorem książki „Zobaczyć Cape Horn Czy warto było?” rozpocznie się 16 maja o godz. 18 w CKE Stara Rzeźnia przy ul. T. Wendy 14.
Wstęp wolny.
Wszystkich rekordów:
