Informacje 2009-08-04

Golf w pałacu

Pole golfowe, hotel i restauracja powstają 40 km od Szczecina, w meklemburskiej wsi Krugsdorf. Jego właściciele liczą na klientów z Polski.

Christéan de Weert /fot. SA/ Christéan de Weert /fot. SA/
Frank Runte ze Schloss Holte próbuje swoich sił na driving range'u w Krugsdorf /fot. SA/
Frank Runte ze Schloss Holte próbuje swoich sił na driving range'u w Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Dziewiąty dołek Schloss Krugsdorf. W tle remontowany pałac /fot. SA/
Dziewiąty dołek Schloss Krugsdorf. W tle remontowany pałac /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/
Schloss Krugsdorf /fot. SA/

Położony kilka kilometrów od Pasewalku Krugsdorf ma zaledwie 400 mieszkańców. W centrum wsi stoi kościół, a obok zespół pałacowy Schloss Krugsdorf (Pałac Krugsdorf). W czasach NRD mieściła się tam baza transportowa. Obecnie pałac i sąsiadujące z nim budynki gospodarcze należą do holenderskiego finansisty Barta Fernhouta i są remontowane. Udało się m. in. odtworzyć wygląd fasady pałacu z początku XX wieku.

Przygraniczne dołki

Pałac będzie spełniał rolę budynku klubowego z recepcją, szatniami i prysznicami. W pałacowych komnatach znajdzie się również dziesięć apartamentów oraz ekskluzywna restauracja. W drugim co do wielkości budynku obok pałacu mieści się hotel z 35 pokojami i prowizoryczna recepcja. We wnętrzu hotelu trwają prace wykończeniowe. W 2010 roku Schloss Krugsdorf uruchomi w dawnej stajni centrum wellness, a w rok później pobliżu pałacu, przy polu golfowym, stanie kompleks 30-40 bungalowów, które będzie można kupić lub wynająć.

Największą atrakcją Schloss Krugsdorf będzie jednak pole golfowe. Obecnie czynne jest sześć z jego 18 dołków. Na pozostałych zasiana została już trawa. Gdzieniegdzie widać maszyny budowlane, które prowadzą prace ziemne. Jak zapowiada Christéan de Weerd, menedżer klubu, będzie to jedno z najdłuższych pól golfowych w Niemczech (ponad 6 tys. m długości). Pole jest płaskie, bowiem ze względu na przepisy zabraniające zmian w krajobrazie, firmie budującej pole nie wolno tworzyć wzniesień wyższych niż dwa metry. Przeszkodami w dotarciu do dołków będą więc pofałdowane fairwaye, bunkry z piaskiem i stawy z wodą. W pobliżu pierwszych dołków znajduje się zbiornik wodny o charakterze chronionego biotopu, w który nie można było ingerować podczas prac budowlanych. Znajdujące się w nim wysepki samoistnie mają pokryć się roślinnością.

Od maja, oprócz części pola 18-dołkowego, można już zagrać na treningowym, sześciodołkowym polu dla początkujących. Otwarty jest też zadaszony driving range („strzelnica” do ćwiczenia długich uderzeń) i treningowy green to treningu krótkich zagrań do dołka. Na miejscu można skorzystać z lekcji udzielonej przez trenera oraz kupić sprzęt golfowy.

Oficjalne otwarcie pola 18-dołkowego, budynku klubowego i hotelu planowane jest na koniec września.

Golf, restauracja, konferencje

Łączny koszt inwestycji to 11 mln euro. Inwestor korzystał z funduszy pomocowych landu Meklemburgia. W związku z tym do prac przy odbudowie pałacu zaangażowane zostały lokalne firmy. Aktualnie Schloss Krugsdorf zatrudnia ponad 20 osób. Docelowo będzie tam pracować nawet 50 ludzi.

- Nasza inwestycja może być rentowna po pięciu-dziesięciu latach. Dużo będzie zależało od liczby członków klubu golfowego. Docelowo chcielibyśmy mieć ich 500-600 - ocenia de Weerd.

Golfowy biznes w Niemczech jest łatwiejszy niż w Polsce ze względu na  przepisy podatkowe. U nas zmorą właścicieli pól są podatki płacone gruntowe. Liczące dziesiątki hektarów pola, na których rośnie trawa opodatkowane są tak jak inne rodzaje działalności gospodarczej. W Niemczech pola golfowe traktowane są natomiast jak tereny rekreacyjne.

Mimo tego budowa pola golfowego w najbiedniejszym niemieckim landzie wydaje się odważną decyzją.

- Tego może nie widać, ale jest tu sporo firm, których właściciele, gdy chcą pograć w golfa, muszą jechać na pole golfowe na wyspę Uznam lub w kierunku Berlina. Teraz będą mogli grać niemal na własnym podwórku - tłumaczy Christéan de Weerd, menedżer Schloss Krugsdorf. - Poza tym ten teren został kupiony jeszcze zanim Polska weszła do Unii Europejskiej. Widać było, że poziom gospodarczy Polski rośnie. Można się więc było spodziewać, że będziemy mieli za granicą coraz więcej klientów. Możemy przecież organizować nie tylko turnieje golfowe, ale też np. konferencje. Poza tym w Szczecinie można wybrać się bez problemu do dobrej restauracji, a w naszej okolicy nie ma takich lokali. Dzięki współpracy ze świetnym szefem kuchni planujemy stworzyć w pałacu restaurację , gdzie można będzie zjeść najlepsze dania z różnych kuchni świata. Kto wie, może w menu znajdzie się jakieś polskie danie? - mówi Christéan de Weerd
Szef Schloss Krugsdorf podkreśla, że dzięki dobremu dojazdowi spodziewa się gości z Berlina, a dzięki nowej autostradzie A20 golfiści z Hamburga będą mogli dojechać do Krugsdorfu w trzy godziny.

- Liczymy także, podobnie jak pole golfowe w Binowie, na gości ze Skandynawii - mówi Christéan de Weerd.

Michał Abkowicz

Tematy: sport (63) | zagranica (56) | golf (43) | Niemcy (31) |
aktualizowano: 2009-08-11 22:14
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: