Start!

Start! 2015-05-31

Start! Chłopak z gitarą

Gitarę elektryczną made in Szczecin można zamówić u Łukasza Krupy, który produkuje i naprawia te instrumenty, a od roku działa pod szyldem Bouwer Custom Guitars.

Łukasz Krupa, właściel Bouwer Custom Guitars w swojej pracowni /fot.: AK / Łukasz Krupa, właściel Bouwer Custom Guitars w swojej pracowni /fot.: AK /
W jego pracowni lutniczej przy ul. Chmielewskiego w Off Marinie powstały dotąd cztery gitary - każda na zamówienie. Pionierski jest projekt gitary ergonomicznej.
 
- Ma kształt, który dopasowuje się do ciała. To ulepszenie, które odciąża rękę gitarzysty - wyjaśnia Łukasz Krupa. Ostatnią wyróżnia motyw szczecińskich żurawi. Obecnie lutnik pracuje nad wykonaniem gitary czternastostrunowej. Takie zlecenia lubi najbardziej. – Kopii instrumentów raczej nie chciałbym robić, bo to może zrobić każdy – stwierdza.

Ale problemem jest, że gitarzyści chcą mieć przeważnie gitarę znanej marki.
 
- Jedyna możliwość, by ich zainteresować moimi gitarami, to dotrzeć do nich poprzez polecenia od innych. To zaczyna powoli działać - przyznaje właściciel Bouwer Custom Guitars. Dotychczas większość zleceń, które wykonuje (około 40 proc.), to naprawy i renowacje gitar. Pozostałe zadania, to dodatkowe prace przy renowacji okien (ma doświadczenie w pracy stolarni) i starych mebli. - Czuję, że firma rozwija się w dobrym kierunku, bardziej w stronę gitar - mówi pan Łukasz i dodaje: - Często słyszę, że początkowy okres jest trudny i że trzeba go przetrwać. Wtedy tworzy się baza klientów.

Do klientów młody lutnik dociera zostawiając swoje ulotki w sklepach muzycznych i promując się w mediach społecznościowych. Wkrótce ruszy sklep internetowy, o który rozbudowywana jest jego strona www.

Do produkcji gitar Łukasz Krupa doszedł grając najpierw na tym instrumencie.
 
- Gram od 10 lat. Nauczyłem się ją samodzielnie regulować, bo wychodzę z założenia, że każdy gitarzysta powinien to potrafić. Przez lata zajmowałem się naprawami i regulacjami gitar znajomych - wspomina.

Pierwszą gitarę, z wyrzeźbioną głową Indianina, zrobił przed siedmioma laty razem ze swoją dziewczyną, Martą Graczyk, która do dzisiaj pomaga mu w pracy.

- Marta miała zrobić pracę dyplomową w Liceum Plastycznym. Zażartowałem, by zrobiła gitarę. Ona to podłapała, zaczęła się do tego przygotowywać. Okazało się to jednak nie takie proste, jak jej się wydawało na początku, dlatego musiałem jej pomóc - opowiada historię powstania tej gitary pan Łukasz. - Już wcześniej myślałem, by zrobić własny instrument, ta sytuacja wymusiła podjęcie się tego zadania - dodaje. Potrzebną wiedzę zdobył przeszukując Internet i doradzając się zaprzyjaźnionego lutnika. Okazało, się, że ma talent nie tylko do strojenia gitar, ale i do lutnictwa. - Gitara wyszła bardzo dobrze. Wielu gitarzystów ją chwali. To chyba najlepszy instrument z dotychczas zrobionych - stwierdza.

Kolejny impuls, który dał mu przekonanie, że warto związać życie zawodowe z instrumentami, było zlecenie od handlarza używanymi gitarami, które otrzymał pięć lat temu. - Poszukiwał kogoś, kto będzie mu gitary naprawiać. Otrzymałem od niego instrument do generalnego remontu. Był w bardzo złym stanie i zajął mi sporo czasu. Gdy gitara była gotowa, poczułem się, jak bym sam zrobił kolejną od początku. Wyszła bardzo dobrze - opowiada Łukasz Krupa. Później wyjaśniło się, że tą pierwszą gitarą handlarz chciał go sprawdzić. Tak nawiązała się stała współpraca. Wówczas powstała myśl, by zająć się tym na poważnie.

W tym momencie pojawiła się trudność - skąd wziąć pieniądze na profesjonalne wyposażenie pracowni? Udało się z unijnym dofinansowaniem. - Biznesplan napisałem bez niczyjej pomocy. Powiedziałem sobie, że jak zostanie przyjęty przez komisję, to jest to pomysł na tyle poukładany, że sobie poradzę - zauważa młody przedsiębiorca, który otrzymane 40 tys. zł zainwestował w maszyny, narzędzia, materiały i remont pomieszczenia przy ul. Chmielewskiego. Dotacji towarzyszyło wsparcie pomostowe na pierwszy rok działalności firmy, które mógł przeznaczyć na stałe opłaty.

Łukasz Krupa pytany o plany na przyszłość odpowiada: - Zamierzamy rozszerzyć działalność o instrumenty klasyczne, tj. skrzypce, wiolonczele i kontrabasy. To instrumenty dużo trudniejsze do wykonania, ale jak poradziliśmy sobie z gitarą elektryczną, to i z tym damy radę.

AK

 

Tematy: start (171) | biznes (89) | Bouwer Custom Guitars (2) | Łukasz Krupa (2) | gitary na zamówienie (1) |
aktualizowano: 2015-06-08 13:08
Wszystkich rekordów:

Społeczność