Start!

Start! 2015-12-30

Start! Modystka znienacka i z pasją

Karolina Sinica z dnia na dzień stała się właścicielką firmy z 400 zł w kieszeni i sklepem po babci z towarem oraz formami do robienia kapeluszy. Modniarski biznes prowadzi od niemal dwóch lat.

Karolina Sinica podczas Targów Świątecznych w Starej Rzeźni /fot.: ak / Karolina Sinica podczas Targów Świątecznych w Starej Rzeźni /fot.: ak /
Młoda modystka firmę założyła chcąc kontynuować działalność babci (a wcześniej jej teściowej), która wyrabiała kapelusze ręcznie, tradycyjną metodą przez 61 lat. – Przyszedł taki moment, że nie miałam czasu na zastanawianie się nad zakładaniem firmy, planowanie poszczególnych kroków – mówi Karolina Sinica. Z tego też względu nie skorzystała z jakiegokolwiek dofinansowania na rozpoczęcie biznesu. 
 
Z wykształcenia jest magistrem kosmetologii. Przed założeniem firmy pracowała dla zagranicznej marki kosmetycznej. – Jednak od zawsze miałam artystyczne zapędy – od dziecka uczyłam się śpiewu, gry na pianinie, gitarze i chodziłam na zajęcia baletu oraz aktorstwa – opowiada. Robienia kapeluszy nauczyła się od babci. Dokształca się nadal, już na własną rękę. Stara się być na bieżąco z trendami. Chciałaby zdać egzamin rzemieślniczy. 
 
Wykonuje kapelusze damskie i męskie oraz toczki. Robi także stroiki ślubne, podwiązki ślubne i studniówkowe. W ofercie jej sklepu Modniarstwo Karolina Sinica mieszczącego się przy ul. Bolesława Limanowskiego w Stargardzie są też czapki, rękawiczki, rajstopy i wianki komunijne. – Sprzedaję tylko polskie, wysokiej jakości produkty – zaznacza. 
 
W towar zaopatruje się w hurtowni lub bezpośrednio od producentów. Ofertę różnicuje w zależności od okresu roku. – Wiosną sprzedają się głównie ozdoby komunijne oraz cienkie rajstopy, natomiast jesienią nakrycia głowy, rękawiczki oraz grube, ciepłe rajstopy. Zyski uzależnione są od pory roku – zauważa Karolina Sinica. – Na szczęście kapelusze zaczęły znów być modne i jest coraz więcej osób zainteresowanych ich zakupem – stwierdza. Modystka ze Stargardu kapelusze wykonuje również na zamówienie. Gdy potrzeba, dostarcza je do Szczecina.
 
Swoje wyroby promuje od niedawna na profilu facebookowym facebook.com/KapeluszeKaroliny. Pokazywała je także na przedświątecznych targach w Starej Rzeźni. – Na targach udało mi się nawiązać kontakt z innymi osobami zajmującymi się rękodziełem. Liczę, że zaowocują one dłuższą współpracą – mówi. Tak, we współpracy z właścicielką firmy Multanka, powstał choćby kapelusz z sutaszową broszką. Karolina Sinica ma też za sobą inny sukces – jej kapelusze zostały niedawno wypożyczone do sesji zdjęciowej przez znane szczecińskie studio fotograficzne. Wierzy, że największe sukcesy są jeszcze przed nią. 
 
Modniarstwo ma już grono zadowolonych stałych klientek. Jednak, jak przyznaje jego właścicielka, bywają dni kiedy sklep zamyka z niewielkim utargiem. – To dni, kiedy prowadzenie własnej firmy szczególnie odczuwam jako trudność. Niemniej, nie poddaję się – mówi.
 
Karolina Sinica właśnie tworzy sklep internetowy, gdzie będzie można zamawiać kapelusze online. Planuje też rozpromować swoją firmę w internecie. Zamierza również poszerzyć asortyment kapeluszy. W tym celu chciałaby nawiązać dłuższą współpracę ze stolarzem, który będzie produkował fantazyjne formy do robienia kapeluszy według jej pomysłów.
 
ak

 

Tematy: startup (62) | pierwsza firma (36) |
aktualizowano: 2016-01-08 12:28
Wszystkich rekordów:

Społeczność