Know-how 2017-11-22

Rok na rynku pracy. Jest o czym mówić!

Zbliża się czas podsumowań mijającego roku. Czas przeglądu statystyk, ich analizy i planowania kolejnych działań. Dla pracodawców to idealny moment na zastanowienie się, jak zatrzymać pracowników i jakie działania podjąć, aby przyciągnąć kandydatów do pracy.
Katarzyna Opiekulska, dyrektor zarządzająca LSJ HR Group
 /fot.: Mat. LSJ HR Group / Katarzyna Opiekulska, dyrektor zarządzająca LSJ HR Group /fot.: Mat. LSJ HR Group /
Dla mnie ten rok to przede wszystkim czas udziału w spotkaniach, szkoleniach i konferencjach, podczas których edukuję na temat rynku pracy. Mówię o oczekiwaniach kandydatów wobec pracodawców, o budowaniu konkurencyjności pracodawców, o tym, że za sukcesem firmy stoi lojalny i zaangażowany zespół.
 
Chętnie też słucham ciekawych wystąpień i mądrych ludzi. Dla przykładu miałam przyjemność udziału w konferencji z Brianem Tracy w Szczecinie. Cieszę się, że wydarzenia, które do tej pory dostępne były głównie w stolicy, są na wyciągnięcie ręki w naszym mieście, za rozsądną cenę. W konferencji uczestniczyło około 600 osób, co świadczy o dużym zainteresowaniu. Prawie 80-letni Tracy doskonale daje sobie radę z przekazem. Napisał ponad 80 książek o biznesie (tak, dostrzegam fakt, że treści powtarzają się), cały czas wykłada. Tytan pracy.
 
Kilka lat temu byłam w Warszawie na podobnym wykładzie, więc z przyjemnością na szczecińskie wydarzenie zaprosiłam menadżerów mojej firmy. Uważam bowiem, że rozwój pracowników na pewnym szczeblu jest jedną z podstawowych potrzeb, która nie może być ignorowana, a niestety często jest.
 
Większość kierowników i menadżerów, którzy pojawiają się w procesach rekrutacyjnych LSJ HR Group, jako główny powód zmiany pracy podaje właśnie argument braku możliwości rozwoju i awansu.
 
Po konferencji uświadomiłam sobie, jaki wpływ na moje zawodowe życie miał właśnie Bryan Tracy. Według niego spisanie celów, to nic innego jak jasny, opracowany plan działania. To nie wróżenie z fusów. Już kilkanaście lat temu sporządziłam pierwszy plan zgodnie z zaleceniami Bryana. Wszystko, co spisałam, zrealizowałam. A od kilku lat raz na rok dokonuję przeglądu tego, co zostało zrealizowane i dodaję do listy nowe cele.
 
Mam świadomość, że wiele osób nie czuje się adresatami książek i wykładów Bryana. Dla mnie powrót do jego wykładów jest doładowaniem energetycznym, wzbudzeniem entuzjazmu, uświadomieniem sobie, że światem, biznesem, relacjami, rządzą proste zasady, których poznanie i realizacja ma ogromny wpływ na to, czy osiągniemy to, czego chcemy, czy też nie.
Co to ma wspólnego z rynkiem pracy? Już wyjaśniam.
 
Rejestrowane bezrobocie w Polsce to obecnie 7.1 proc., według BAEL jedynie 5 proc. W naszym województwie wynosi 9,3 proc., ale to średnia dla wszystkich powiatów. W Szczecinie mamy 3,8-procentową stopę bezrobocia, natomiast w powiecie łobeskim aż 20 proc. Nie sugerowałabym się jednak tymi danymi, ponieważ patrząc na dostępność pracowników, wciąż najwięcej potencjalnych rąk do pracy mamy w Szczecinie. Tutaj zarejestrowanych jest ok. 6 500 bezrobotnych, zaś w powiecie o najwyższej stopie bezrobocia rejestrowanego – ok. 2 200.
 
Więcej niż połowa pozostających bez pracy to długotrwale bezrobotni i niestety przy obecnie obowiązującym systemie nie wierzę w zmianę tego stanu. Zasiłki, 500 plus, dodatki mieszkaniowe robią swoje. Wielokrotnie słyszę, że za 2000 zł na rękę nie chce im się zmieniać dotychczasowego życia. Gdy na coś brakuje, dorobią tu i tam i zawsze kilkaset dodatkowych złotych się pojawi.
 
Ogromny wpływ na rynek pracy ma też starzenie się społeczeństwa. Aktualnie na rynek zatrudnienia wchodzą jeszcze pokolenia wyżu demograficznego, ale prawdziwe kłopoty zaczną się, gdy lada moment liczba osób wychodzących z rynku będzie większa niż liczba wchodzących.
 
Z danych WUP wynika, że już teraz co czwarty pracownik produkcji pochodzi z Ukrainy. Bez większego otwarcia na obcokrajowców i zapewnienia im godnych warunków pracy, będzie nam bardzo trudno podtrzymać rozwój firm.
 
Według danych Work Service problemy rekrutacyjne deklaruje obecnie ponad 50 proc. przedsiębiorstw. Ponad 30 proc. z nich właśnie z powodu niedoboru kadr nie jest w stanie zawierać nowych kontraktów z klientami!
 
Dlaczego zatem, pomimo trudnej sytuacji, wciąż obserwuję niechęć w zatrudnianiu osób 50+ (i nie chodzi tu tylko o kobiety)?
 
Zgodnie z prawem nie można dyskryminować ludzi ze względu na wiek. Niestety w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. A przecież osoba 50 + to zwykle bardzo doświadczony pracownik, który raczej nie będzie decydował się na częstą zmianę pracy (młodzi zmieniają pracę siedmiokrotnie!). Taka osoba poprzez swoją dojrzałość może wnieść nową jakość do zespołu. Nie zaskoczy nas np. urlopem macierzyńskim… itd. Wato więc zatrudnić pracownika z wieloletnim stażem pracy, bogatym doświadczeniem zawodowym, ale też ustabilizowaną sytuacją życiową.
 
Rynek pracownika powoduje, że rekrutowane osoby coraz śmielej manifestują większe wymagania finansowe oraz te pozapłacowe. Według danych Sedlak &Sedlak najbardziej pożądanym benefitem pozapłacowym jest rozszerzony pakiet opieki medycznej. Na drugim miejscu znajduje się samochód służbowy do prywatnego użytku, na trzecim zaś elastyczny czas pracy. W 2017 roku aż 74 proc. ankietowanych zadeklarowało, że w ich miejscach pracy przysługują świadczenia dodatkowe.
 
Nie jestem zwolenniczką uszczęśliwiania na siłę wszystkich w ten sam sposób. Uważam, że kafeteryjne benefity, szyte na miarę potrzeb każdego pracownika, to dobry pomysł. Jeżeli przeznaczamy np. 150 zł na benefity, warto zrobić badanie wśród pracowników, jakie są ich potrzeby. Często słyszę opinie: „co z tego ze dostaję dofinansowanie do karty multisport, jak i tak z tego nie korzystam”. W takiej sytuacji benefit może działać odwrotnie niż powinien - stać się demotywatorem.
 
 

Partnerzy cyklu Know-how:

 

 
 
 
O potrzebie rozwoju wspomniałam wcześniej. Warto jeszcze dodać, że aż 8 na 10 aktywnych zawodowo Polaków deklaruje, iż w pracy liczy się dla nich rozwój a nie wygoda. Twierdzą też, że zawodowa rutyna to dla nich zdecydowanie negatywne zjawisko (źródło: Pracuj.pl). Co trzeci aktywny zawodowo Polak ma poczucie, że w obecnym miejscu pracy nie rozwija się. I tutaj wracamy do mojego udziału w konferencji Bryana Tracy… Celem wielu pracowników jest rozwój. Rozwój kwalifikacji twardych lub umiejętności interpersonalnych. Dlaczego zatem pracodawcy ignorują cele członków swoich zespołów?
 
Od jakiegoś czasu powtarzam właścicielom firm i menadżerom, z którymi spotykam się służbowo, że wyższe kwalifikacje to większa efektywność i większe zyski dla firmy. To również większe zaangażowanie i lojalność pracowników – mniejsza fluktuacja kadr, niższe koszty związane z rekrutacją nowych pracowników.
 
Umożliwienie pracownikom podnoszenia kwalifikacji niesie za sobą ważny przekaz - firma o nich dba i traktuje poważnie ich potrzebę rozwoju. Ma to jednocześnie duży wpływ na kształtowanie motywacji u pracowników. Wyższe kompetencje interpersonalne to poprawa komunikacji wewnątrz przedsiębiorstwa – mniej konfliktów i lepsza atmosfera pracy.
 
Umożliwienie rozwoju pracowników to również pozytywny wizerunek firmy na rynku i wzrost przewagi konkurencyjnej.
 
Doskonale się składa, że w tej trudnej sytuacji na rynku pracy pojawiła się możliwość skorzystania z funduszy unijnych na rozwój pracowników – szkolenia, doradztwo, mentoring. Refundacja sięgać może nawet 80 proc. kosztów.
 
Cieszy mnie, że coraz więcej firm zgłasza się do LSJ i korzysta z dofinansowania szkoleń. Dopasowujemy naszą ofertę do potrzeb organizacji, branży i problemów, z jakimi się boryka. Np. w mikro i małych przedsiębiorstwach mamy do czynienia z nieumiejętnym zarządzaniem zespołem, dlatego właścicielom tych firm proponujemy udział w Akademii Lidera. W ramach szkolenia uczą się, jak radzić sobie z trudnymi, konfliktowymi sytuacjami, jak budować atmosferę zaufania i współpracy, itp.
 
Zachęcam pracodawców z regionu do zadawania pracownikom pytań o ich cele i oczekiwania pozapłacowe. Dzięki uzyskanym odpowiedziom będą w stanie dostosować budżet na benefity do realnych potrzeb, a co za tym idzie sprawią, że pracownik będzie bardziej zmotywowany i zaangażowany, czyli również bardziej wydajny.
 
Katarzyna Opiekulska,
Managing Director
LSJ HR Group
 
 
aktualizowano: 2017-12-05 06:03
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: