Know-how 2017-12-08

Przedświąteczne dylematy pracodawcy

O dobre relacje z kontrahentami i pracownikami warto dbać każdego dnia, a czas Świąt Bożego Narodzenia potraktować jako pretekst do ich wzmocnienia.
Aleksandra Kowalczykowska
PR&Marketing Manager
LSJ HR Group /fot.: Mat. LSJ HR Group / Aleksandra Kowalczykowska PR&Marketing Manager LSJ HR Group /fot.: Mat. LSJ HR Group /
Choć wśród polskich przedsiębiorców są tacy, którzy nie decydują się na żadne inicjatywy z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku, to jest ich zaledwie 14 proc. Pozostali inwestują w okolicznościowe premie (37 proc.), bony podarunkowe (25 proc.) i prezenty, również te dla rodzin pracowników (25 proc.). Aż 40 proc. pracodawców zorganizuje też dla swoich zespołów spotkania przedświąteczne [Źródło: 36. badanie „Plany pracodawców”, Instytut Badawczy Randstad].
 
O ile z wyborem niezobowiązującego upominku dla kontrahentów przedsiębiorcy raczej nie mają problemu, o tyle z prezentami dla pracowników jest już spory kłopot. Jak go rozwiązać?
 
Oczywistym jest fakt, że wartość prezentu, czy koszt spotkania przedświątecznego należy dostosować do kondycji finansowej organizacji. Podobnie, jak to, że właściciel firmy, prezes lub osoba zarządzająca ma prawo decydować, czy pracownicy w ogóle otrzymają świąteczne bonusy. Nie oszukujmy się jednak. Rynek pracownika powoduje, że także w kontekście świątecznego akcentu, który jest dodatkiem do wynagrodzenia, oczekiwania zatrudnionych są większe niż kilka lat temu.
 
 

Partnerzy cyklu Know-how:

 

 
 
Presja otoczenia? Można do tego podchodzić w ten sposób. Warto jednak spojrzeć na sprawę z drugiej strony: przecież wszyscy lubimy być obdarowywani! Większość z nas staje się też w tym okresie Mikołajami dla swoich bliskich, rodziny, przyjaciół. Dlaczego więc nie potraktować tak samo swoich pracowników? Czy nie warto pomyśleć o nich jak o osobach, bez których nie odnosilibyśmy sukcesów, bez których nasza organizacja funkcjonowałaby znacznie gorzej lub nie mogłaby działać, bez których zwyczajnie nie dalibyśmy sobie rady na płaszczyźnie zawodowej?
 
Pracodawcy, którzy doszli do wniosku, że warto docenić swój zespół przedświątecznym upominkiem, mają spory wachlarz możliwości. Do ich dyspozycji są karty przedpłacone, bony zakupowe, vouchery, premie świąteczne, a także prezenty rzeczowe. Każda opcja ma swoje plusy i minusy. Jednak najbardziej doceniane przez pracowników są te formy, które odciążają domowy budżet. Wszyscy bowiem wiemy, że przygotowanie świąt i podarunków dla najbliższych to niemały koszt.
 
Traktując pracowników, jak bliskich i pracujących na sukces naszej organizacji, przedsiębiorcy powinni zastanowić się, jaka forma upominku będzie ich cieszyć najbardziej. Właściciele mikro i małych firm mogą się pokusić o prezenty indywidualne, mieszczące się w założonym budżecie. Osobiście doskonale pamiętam, jaką radość sprawiały mi każdorazowo prezenty świąteczne od przełożonych, które nawiązywały do moich potrzeb i upodobań. Dawało mi to poczucie, że pracodawca zna mnie nie tylko z imienia, nazwiska i funkcji, ale również poznał mnie jako człowieka.
 
W firmach średnich i dużych kłopot polega na tym, że pracowników jest ponad 50. i trudno byłoby przygotować spersonalizowane prezenty dla wszystkich członków załogi. Można jednak założyć różne opcje upominków dla pracowników w zależności od szczebla, np. dla kadry zarządzającej mogą to być vouchery na dowolne szkolenia, a dla pracowników produkcyjnych karty przedpłacone lub bony zakupowe. Jak bowiem pisała Katarzyna Opiekulska w artykule „Rok na rynku pracy. Jest o czym mówić!” kafeteryjne benefity, szyte na miarę potrzeb każdego pracownika sprawdzają się doskonale – także w przypadku świątecznych upominków.
 
Jeśli prezenty świąteczne dla pracowników już są gotowe, a przedsiębiorca uważa, iż miło byłoby wspólnie zrobić coś więcej, zawsze pozostaje opcja zaangażowania się wszystkich członków zespołu w akcję charytatywną. Dla przykładu w LSJ HR Group przygotowujemy Szlachetną Paczkę. Zbiórka trwa wśród wszystkich pracowników firmy, a pracodawca zobowiązał się dopłacić drugie tyle, ile zbierzemy. Jeśli zbierzemy zbyt mało, aby zaspokoić potrzeby wybranej rodziny, dopłaci więcej, tak by wystarczyło.
 
Jaka z tego korzyść, poza niezaprzeczalnym sprawieniem komuś radości i niesieniem pomocy? Pracownicy czują, że tworzą pewną wspólnotę, której przyświecają te same cele i wartości.
 
 
Aleksandra Kowalczykowska
PR&Marketing Manager
LSJ HR Group
 
 

Partnerzy cyklu Know-how:

 

 
Tematy: LSJ HR Group (48) |
aktualizowano: ponad 2 tygodnie temu, 2017-12-29
cofnij drukuj do góry
Wszystkich rekordów: