Informacje

Informacje 2018-10-04

Ramię w ramię z robotem

Jakub Borowczyk, dyrektor zarządzający infinIT Codelab, Marcin Kaczmarek, prezes zarządu Consileon Polska, dr inż. Marta Krawczyk, specjalista naukowo- badawczy z Activ Reha Med, Krzysztof Kiełbasa, dyrektor techniczny w Adamus SA oraz prof. Krzysztof Pietrusewicz, pełnomocnik rektora ZUT ds. Przemysłu 4.0. dyskutują o przemyśle przyszłości [ŚWIAT BIZNESU]

Marcin Kaczmarek (Consileon), Krzysztof Kiełbasa (Adamus). Marta Krawczyk (Activ Reha Med), Krzysztof Pietrusewicz (ZUT), Jakub Borowczyk (infinIT Codelab), Magalena Szczepkowska. Włodzimierz Abkowicz ( Świat Biznesu) /fot.: SG / Marcin Kaczmarek (Consileon), Krzysztof Kiełbasa (Adamus). Marta Krawczyk (Activ Reha Med), Krzysztof Pietrusewicz (ZUT), Jakub Borowczyk (infinIT Codelab), Magalena Szczepkowska. Włodzimierz Abkowicz ( Świat Biznesu) /fot.: SG /

Co to jest Przemysł 4.0? Jak bardzo zmieni się świat pod jego wpływem i jaką rolę w tym procesie odegra człowiek? Czy będziemy tylko biernymi odbiorcami nowoczesnych technologii, czy też może ich współtwórcami? Dyskusję na ten temat przeprowadziła redakcja Świata Biznesu. Redakcję reprezentowali: Magdalena Szczepkowska i Włodzimierz Abkowicz.

Chcemy dziś porozmawiać o tym, czym tak naprawdę jest Przemysł 4.0? Czy jest to tylko nośne hasło marketingowe, czy jednak konkretne zjawisko – czwarta rewolucja przemysłowa?

Krzysztof Pietrusewicz: W 2015 r. Ron Davies, w raporcie, który został opublikowany na stronach Parlamentu Europejskiego, zdefiniował Przemysł 4.0, określając go jako cyfryzację dla produktywności, rozwoju i wzrostu. Pierwotna koncepcja Przemysłu 4.0 zakładała, że produkcja przemysłowa będzie realizowana przez inteligentne cyfrowe fabryki, w których dominować będzie automatyzacja i cyfryzacja. W uproszczeniu: Przemysł 4.0 to 9 technologii, w tym automatyka, robotyka i informatyka, które połączone ze sobą sprawiają, że fi rma może zwiększyć efektywność, zintegrować procesy produkcyjne i maszyny przy zastosowaniu złożonych systemów informatycznych.

Jakub Borowczyk: Warto zaznaczyć, że samo pojęcie Industry 4.0 zostało wymyślone przez Niemców, a dokładnie przez tamtejsze ministerstwo edukacji i rozwoju. Nadrzędnym celem Industry 4.0 było zapewnienie konkurencyjności i utrzymania ich gospodarki jako wielkiego huba produkcyjnego. W gospodarce niemieckiej udział przemysłu w dochodzie narodowym brutto wynosi dużo, bo aż 22 proc. Jako jedyny kraj Niemcy były w stanie w okresach ostatnich kryzysów gospodarczych utrzymać taki udział produkcji w PKB. Inne silne kraje europejskie, takie jak Francja czy Wielka Brytania w ostatnich 15 latach zanotowały w tym zakresie 5-proc. spadek.

Czy nie jest to europocentryczne spojrzenie. Przecież mamy gospodarkę USA i Daleki Wschód.

Krzysztof Kiełbasa: Daleki Wschód goni już Europę i mocno się robotyzuje. Nie wiem nawet, czy Europa zdąży przed Azją. Czego się obawiam? Dojście do Industry 4.0 jest kosztownym procesem z punktu widzenia przedsiębiorstw. To, że Niemcom się udaje, wynika z tego, że już na starcie, podczas przymiarki do tego procesu mieli bogaty przemysł. W naszej fi rmie Adamus SA produkujemy oprzyrządowanie do produkcji tabletek i do ich pakowania dla przemysłu farmaceutycznego. Wyliczyliśmy, że przy liczbie około 70 maszyn, które mamy, proces cyfryzacji maszyn: podpięcia ich do sieci, sterowania z daleka itd., jest zadaniem do 2030 r. Gdybyśmy chcieli to zrobić szybciej, czyli tak jak to dyktuje konkurencja, to powinniśmy to zrobić w 2-3 lata. W tak krótkim czasie nie da się tego zrobić, jeżeli nie wymyślimy programu finansowania, w który włączy się rząd.

Krzysztof Pietrusewicz: Powiem tu o wsparciu rządowym dla Przemysłu 4.0. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przygotowało ustawę, dzięki której powstanie Fundacja Platforma Przemysłu Przyszłości. Fundacja ma wspierać fi rmy w zakresie transformacji cyfrowej. Jej deklarowany w ustawie coroczny budżet sięgnie 20 mln zł.

Jakub Borowczyk: Niemiecka gospodarka w 2013 r. zdefiniowała Przemysł 4.0 wiedząc dokładnie, co należy zrobić, jakie nakłady ponieść i jakie platformy finansowania stworzyć. Polska gospodarka jest dziś dopiero na etapie defi niowania celów. Niestety, u nas jest też tak często, że nawet jeśli są środki, to nie wiemy, na co je wydać. Tymczasem nakłady inwestycyjne naszego zachodniego sąsiada w obszarze Przemysłu 4.0 wynoszą 7 mld euro.

Krzysztof Pietrusewicz: Doprecyzuję: ok. 20 mln zł, które trafi ą rokrocznie do Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, będzie przeznaczone na wsparcie eksperckie oraz pakiet usług. Celem fundacji nie będzie inwestowanie, ale doradzanie, pomoc fi rmom. Wokół Fundacji powstanie sieć centrów kompetencji – na uczelniach, w parkach technologicznych, w klastrach w całej Polsce. Z kolei środków na inwestycje, badania i rozwój należy szukać w Programie Operacyjnym Innowacyjny Rozwój.

Infostrateg to nowy program strategiczny Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - jego głównym komponentem jest właśnie Przemysł 4.0. Rząd zapowiada również bardzo duże zniżki i ulgi podatkowe dla firm inwestujących w Przemysł 4.0. Do rynku niemieckiego – niestety – jest nam bardzo daleko.

Na świecie pojawia się coraz więcej przykładów produkcji w ramach Przemysłu 4.0.

Marcin Kaczmarek: Intensywnie rozwija się rynek automotive. Już niedługo każdy, kto będzie chciał kupić samochód, będzie mógł się przymierzyć do niego w sposób cyfrowy. Miejscem, w którym będziemy wybierać wyposażenie i kolorystykę wnętrza samochodu, będzie sklep wielkości Żabki, znajdujący się w zasięgu ręki. To w nim przez okulary VR zajrzymy do wnętrza naszego samochodu. Volkswagen uruchomił pierwszy tego typu sklep we wrześniu br. w Hamburgu. Nasza fi rma brała udział w tym projekcie. To pokazuje, jak bardzo cyfrowa już jest ta branża. W ten sposób łatwiej będzie dotrzeć do klienta i personalizować samochody, czyli zamawiać samochody produkowane na miarę. Dodam w tym miejscu, że od 2005 r. prowadzę polski oddział międzynarodowej grupy Consileon. W Szczecinie zajmujemy się doradztwem w zakresie IT i wytwarzaniem oprogramowania. Bardzo mocno pracujemy na rynku niemieckim, ale współpracujemy też ze start-upami z Doliny Krzemowej.

Świat już niedługo będzie pełny urządzeń, które same będą się ze sobą komunikować, by nie tylko podpowiadać nam decyzje, ale także często podejmować je za nas. Pod tym kątem w Stanach Zjednoczonych realizowany jest projekt, którego celem jest stworzenie takich protokołów, aby maszyny były etyczne i bezpieczne. W ten sposób mamy przyjemność pracować ze Szczecina z ludźmi, którzy tworzą przyszłość.

Przemysł 4.0. wykorzystuje też techniki przyrostowe. A to jest z kolei specjalność firmy, którą pani reprezentuje.

Marta Krawczyk: Reprezentuję z jednej strony świat nauki, z drugiej zaś szczecińską firmę Activ Reha Med. Firma ta wykorzystuje techniki przyrostowe, potocznie zwane drukiem 3D, m.in. przy wytwarzaniu prototypów urządzeń do rehabilitacji telemedycznej. Zatrudnia szereg specjalistów z ZUT, wśród których jest inżynier materiałowy oraz mechanik i to właśnie do ich zadań należał wybór najlepszych materiałów oraz metod wytwarzania dla projektowanego sprzętu, który pomóc ma m.in. w korygowaniu wad postaw.

Techniki przyrostowe stosuje np. BMW, który do budowy modelu BMW i8 Roadster wykorzystał części „wydrukowane” z metalu w technice SLM (selektywne stapianie wiązką lasera), zaś w modelu Mini Yours Customized umożliwia spersonalizowanie wybranych części z wykorzystaniem druku 3D. Audi również wykorzystuje techniki addytywne do produkcji części zamiennych na zamówienie. Metody te mają też coraz powszechniejsze zastosowanie w przemyśle obuwniczym do wyprofilowania podeszwy buta pod konkretną stopę. W Ameryce koszykarze zresztą grają już w takich butach.

Przeczytaj całą dyskusję w najnowszym numerze Świata Biznesu [PDF] >>

aktualizowano: 5 dni temu, 2018-10-18
Wszystkich rekordów:

Społeczność